Blogi, które lubię czytać, czyli Share Week 2018

Idea Share Weeka nie jest mi obca, bo na przestrzeni lat kilkakrotnie spotykałam się z nim na innych blogach (to już chyba VII edycja , co nie?), ale osobiście nigdy nie brałam w nim udziału.

Jeśli po raz pierwszy słyszysz o tej akcji, to w skrócie:

SHARE WEEK to mój autorski pomysł polecania się blogerów przez innych blogerów.

To znaczy nie mój, a Andrzeja Tucholskiego, który również prowadzi świetnego bloga i lubię go od czasu do czasu poczytać, ale nie znajduje się w moim tegorocznym zestawieniu.

W tym roku postanowiłam wytypować blogi… właściwie, to 2 blogi i 1 kanał na YouTube (cause why not?), które lubię czytać / oglądać i od dłuższego czasu są to moje najulubieńsze miejsca w sieci. No, ale do sedna.

1. Aniamaluje

Ania to jedyna kobieta w tym zestawieniu, a przynajmniej w TOP 3, jednak nie dlatego znajduje się na pierwszym miejscu. Znajduje się na nim, ponieważ czytam jej bloga od bardzo, bardzo dawna i jest to dla mnie skarbnica wiedzy oraz inspiracji.

Nie mam pojęcia, jak to robi, ale wszystkie jej wpisy czytam z takim samym zainteresowaniem. Nawet kiedy pisze o leczeniu gronkowca, a w innych okolicznościach nie wykazałabym najmniejszej fascynacji tym tematem.

Uwielbiam sposób, w jaki buduje relacje z czytelnikami. To jedyny influencer, do którego mam pełne zaufanie, bo wiem, że jeśli coś poleca, to nie wciska szitu.

Ania jest fajna. Po prostu.

2. Volantification

Na bloga Michała trafiłam jakieś 2 lata temu. Początkowo czytałam go dorywczo, a obecnie jestem na bieżąco z nowymi wpisami i nadrobiłam większość archiwalnych.

Michał urzekł mnie tym, że pisze na tematy damsko-męskie i nie jest przy tym totalnym bucem. To znaczy, nie jest bucem w ogóle. Jego wpisy o związkach czy relacjach ogółem są napisane w całkowicie nie-bucowaty sposób. Jest to bardzo miła odmiana po latach czytania wczesnego Kominka oraz Pokolenia Ikea (nie umniejszam twórcom, bo warsztat mają bardzo dobry, ale sposób przedstawiania treści do mnie nie przemawia).

Cytując Malvinę Pe: „ten blog powinna czytać każda kobieta, która chce zrozumieć mężczyzn i każdy facet, który zapomniał, na czym polega męskość w dzisiejszych czasach”.

3. Paweł Opydo

Paweł prowadził bloga, ale obecnie jest aktywny głównie (tylko?) na swoim kanale na YouTube.

Na kanał Pawła trafiłam za sprawą serii „Złe książki” (odcinki o „50 twarzach Greya” oglądałam kilkakrotnie i wciąż śmieję się z tych samych żartów), a obecnie dzięki „Złym piosenkom” poznaję utwory wielu wybitnych artystów, przez które mam już wklęsłe czoło od face palmów.

Tego nie można opisać, to trzeba zobaczyć.


No, i to by było na tyle. W kolejnych edycjach chciałabym polecić bardziej niszowe blogi, ale tę edycję dedykuję twórcom, których lubię najbardziej. Ot, takie „dziękuję za to, że robicie to co robicie: dajecie do myślenia, inspirujecie i bawicie”.

A jak wyglądałoby Twoje zestawienie Share Week 2018?