Czy hybrydy niszczą paznokcie?

Czy lakier hybrydowy jest szkodliwy? Czy hybrydy niszczą paznokcie? Rok temu na te pytania zapewne odpowiedziałabym twierdząco, bo moje paznokcie były w opłakanym stanie. Obecnie, po 7 miesiącach zakładania i ściągania hybryd w domowym zaciszu, mam nieco inne wrażenia.

Zdjęcie z 10.12.2017, kilka dni po nieudolnym ściąganiu lakieru hybrydowego z paznokci.

Paznokcie z powyższego zdjęcia ostatecznie skróciłam, dałam im przez 3 miesiące odpocząć, pamiętając przy tym o częstym używaniu kremów do rąk, oliwki do skórek oraz olejowaniu płytki paznokcia.

Warto zwrócić uwagę na to, że na zdjęciu mam na paznokciach odżywkę, która nieco maskuje to, jak bardzo są zniszczone. To, czego nie widać, to również ich grubość: są cienkie jak papier.

Ilość dni od tego czasu (marzec 2018), kiedy nie miałam pomalowanych paznokci, mogłabym policzyć na palcach jednej ręki. Mamy obecnie koniec grudnia 2018, co daje 7 miesięcy nieustannego noszenia hybryd. 7 miesięcy to w moim przypadku jakieś 13 – 14 “cyklów” malowania i ściągania lakieru z paznokci.

Poniżej zdjęcia paznokci tuż po zdjęciu hybrydy, tj. po 10 – 15 minutach odmaczania w acetonie (dlatego wyglądają na przesuszone).

1 – 2 dni stosowania kremu do rąk i płytka wyglądałaby dokładnie tak samo, jak przed 7-miesięcznym używaniem lakierów hybrydowych 🙂

Dlaczego lakiery hybrydowe niszczą paznokcie?

Powodów może być wiele, np. złe przygotowywanie płytki paznokcia (np. przepiłowywanie), zbyt krótki czas utwardzania hybrydy w lampie w przypadku bardziej napigmentowanych lakierów (nieutwardzony lakier wchodzi w reakcję z płytką paznokcia, co może prowadzić do alergii), zalewanie lakierem wałów paznokciowych (co również może powodować alergię; lakiery nie powinny mieć kontaktu ze skórą) i – co miało miejsce w moim przypadku – nieumiejętne ściąganie lakieru.

Wcześniej delikatnie piłowałam warstwę topu, odmaczałam lakier w acetonie (lub płynie do zdejmowania hybryd) przez 5 – 10 minut, po czym resztki manicure dosłownie zdzierałam radełkiem. Na koniec “wygładzałam” paznokcie pilnikiem, schodząc przy tym z 1/3 grubości płytki. Z perspektywy czasu bynajmniej nie jestem zaskoczona, że po takim zabiegu moje paznokcie całkowicie się posypały.

Obecnie ściąganie hybryd zajmuje mi dwa razy więcej czasu, niż ich ponowne nakładanie: robię kilka podejść do odmaczania lakieru, nie ściągam go na siłę radełkiem i odpuściłam “wygładzanie” płytki paznokcia pilnikiem. Tym sposobem od kilku miesięcy moje paznokcie pozostają twarde, zdrowe i w ogólnej dobrej kondycji.

No dobrze, to w końcu…

Czy lakiery hybrydowe są szkodliwe dla paznokci?

Nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich osób stosujących hybrydy, bo na pewno znajdzie się ktoś, komu te lakiery doszczętnie zniszczyły nawet kilkumiesięczne efekty pielęgnacji paznokci.

Jednak na swoim przykładzie przekonałam się, że hybrydy same w sobie nie szkodzą paznokciom, ale nieodpowiednia aplikacja jak i zdejmowanie – już tak. Cieszę się, że udało mi się opanować zarówno jedno i drugie, bo nie uśmiechałby mi się powrót do zwykłych lakierów do paznokci, które zazwyczaj po 2 – 3 dniach wymagały już poprawek lub ponownej aplikacji 😉

0

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *