Czy warto studiować psychologię?

Na wstępie zaznaczę, że wszystkie moje przemyślenia dotyczą studiowania w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Swoją drogą, w 2015 roku uczelnia otrzymała status uniwersytetu przymiotnikowego i zmieniła nazwę na SWPS Uniwersytet Humanistycznospołeczny. Ot, zaczęłam studia na jednej z wielu prywatnych uczelni, a ukończę uniwersytet.

Koniec dygresji.

Aby zostać zawodowym psychologiem trzeba ukończyć pięć lat studiów psychologicznych. Ja postanowiłam zakończyć swoją przygodę z tym kierunkiem po zaledwie trzech latach (plus obecnie czwarty rok powtarzania seminarium licencjackiego i pisania pracy dyplomowej), co samo w sobie mogłoby być odpowiedzią na pytanie “czy warto studiować psychologię?”.

No więc, warto?

Jak to w psychologii się mówi…

To zależy.

Poszłam na psychologię trochę z przypadku. Nie dostałam się na wymarzoną filologię angielską, zrobiłam sobie rok przerwy, a później po prostu chciałam iść na jakieś studia. Ze wszystkich możliwych kierunków najbardziej zainteresowały mnie psychologia oraz grafika komputerowa.

Gdybym miała podjąć tę decyzję teraz, bez wahania wybrałabym grafikę, bo koniec końców właśnie tym zajmuję się obecnie zawodowo. Mimo wszystko nic straconego: do pracy w zawodzie grafika komputerowego (na szczęście!) nie są wymagane studia.

Przez 3 lata studiowania psychologii momentami męczyłam się naprawdę bardzo. Nie dlatego, że ten kierunek jest trudny albo nudny, bo nie jest, a wręcz przeciwnie. Po prostu na pewnym etapie zdałam sobie sprawę, że z tej mąki chleba nie będzie i nie zostanę psychologiem. Nie nadaję się do tego typu pracy z ludźmi.

Mimo wszystko nie był to stracony czas i nie żałuję pieniędzy włożonych w ten etap edukacji, chociaż obecnie mogłabym za tę kwotę kupić nowy, średniej klasy samochód albo mieć wkład własny na mieszkanie.

Czy psychologia to trudne studia?

Ponownie: to zależy.

Jeśli potrafisz łączyć fakty oraz oddzielać swoje przekonania od wiedzy akademickiej, a zapamiętywanie nazwisk, dat i definicji nie stanowi dla ciebie problemu, to raczej sobie poradzisz. Przynajmniej przez pierwsze trzy lata nie będziesz wynajdywać koła na nowo, a jedynie bazować na teoriach i badaniach, które stworzył / wykonał przed tobą ktoś inny.

A później? W przypadku mojej uczelni, aby uzyskać tytuł magistra, trzeba napisać i obronić pracę magisterską w oparciu o (własne) przeprowadzone badania. W tym temacie ciężko mi powiedzieć coś więcej, ale może kiedyś zaktualizuję ten wpis o przemyślenia koleżanki, która właśnie jest na etapie pisania swojej pracy mgr.

Co daje psychologia?

A raczej, co mnie dała psychologia. Cóż, jeśli chodzi o aspekty czysto praktyczne, to studiowanie psychologii na SWPS dało mi możliwość wzięcia udziału w szkoleniu z zakresu User Experience & Service Design (co w mojej obecnej pracy często mi się przydaje), chociaż prawdę mówiąc w tamtym okresie nie do końca byłam studentem tej uczelni… ale mniejsza o większość 😉

Studiowanie psychologii dało mi również wiedzę o mechanizmach psychologicznych, dzięki którym lepiej rozumiem siebie i ludzi dookoła. Przestałam postrzegać zachowania swoje oraz innych osób jako czarne lub białe; nie ma rzeczy obiektywnie dobrych ani obiektywnie złych. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i to, co mnie w głowie się nie mieści, dla kogoś innego może być w pełni akceptowalne (i odwrotnie).

Inne, mniej istotne zdolności, które wyniosłam ze studiów, to umiejętność parafrazowania słów ludzi wiedzących więcej ode mnie, spania na siedząco (wykłady z psychologii międzykulturowej) i tego, że warszawska Praga nie jest tak straszna, jak o niej mówią (zimą po 19 jest znacznie gorsza).

No, raczej nie wpiszę sobie tego w CV.

To w końcu warto studiować psychologię, czy nie?

Czy psychologia to przyszłościowy kierunek? Poczekaj, już wyciągam swoją srebrną kulę… 😉

Korzystanie z usług psychologa, psychoterapeuty czy psychiatry powoli przestaje być w Polsce tematem tabu, więc prawdopodobnie w najbliższych latach wzrośnie zapotrzebowanie na ludzi wykształconych do wykonywania tych zawodów. Możliwe nawet, że za kilka(naście) lat ten zawód będzie naprawdę dobrze płatny, ale…

Jeśli myślisz o studiowaniu psychologii tylko ze względu na kwestie finansową, to… nie rób tego. Po prostu nie rób. Po pierwsze nie masz żadnej pewności, czy faktycznie będą z tego dobre pieniądze, a po drugie jako psych -olog / -oterapeuta / -iatra bierzesz na siebie pewnego rodzaju odpowiedzialność za drugiego człowieka.

Nie chcesz po nocach zastanawiać się, czy twój pacjent odebrał sobie życie, bo twoje leczenie było nieskuteczne czy po prostu tak wyszło i nie mogłeś absolutnie nic zrobić, aby temu zapobiec. Bynajmniej nie wyolbrzymiam. To jest przykład z życia wzięty.

Natomiast jeśli psychologia cię interesuje, widzisz dla niej zastosowanie w swoim zawodzie lub naprawdę chcesz podjąć się tego rodzaju pracy z ludźmi, to w gruncie rzeczy nie masz nic do stracenia. Psychologia, tak jak każde inne studia, nie zagwarantuje ci pracy, ale nawet jeśli ostatecznie nie będziesz pracować w zawodzie, to na pewno poszerzy twoją wiedzę i być może horyzonty ogółem.

Tak na dobrą sprawę, wszystko to zależy.

PS. Jeśli chodzi o obrazek wyróżniający, to właśnie na takie eksponaty można natrafić otwierając lodówkę w jednym z bardzo dobrych warszawskich liceów. Ot, jakoś przypasowało mi do tematu o psychologii 😉

0

2 thoughts on “Czy warto studiować psychologię?

  1. No właśnie – zadając to pytanie w odniesieniu do każdego właściwie kierunku studiów, można odpowiedzieć: “to zależy”. Jest taka tendencja, by zastanawiając się nad tym, czy dany kierunek “się opłaca”, rozważać tylko przyszłe perspektywy zawodowe i potencjalne zarobki. Moim zdaniem nie taka jest idea studiów. Może brzmi to trochę idealistycznie, ale szkoła wyższa ma nie być fabryką niewolników, którzy zapełnią rynek pracy, lecz powinna też rozwijać nasze zainteresowania, poszerzać horyzonty. Fajnie, że skupiłaś się też na tym, jakie umiejętności dała Ci psychologia. Myślisz, że gdybyś drugi raz mogła wybrać studia, wybrałabyś te same?
    Pozdrawiam!

    1. Gdybym miała podjąć tę decyzję teraz, to wybrałabym grafikę komputerową, bo właśnie tym zajmuję się zawodowo. Z drugiej strony… może gdybym zaczęła studiować grafikę, to by mi “zbrzydła” i myślałabym o tym, że jednak trzeba było pójść na psychologię 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *